Czy warto korzystać z Airbnb? Włoskie Airbnb



Włoskie Airbnb to był nasz pierwszy raz! Wcześniejsze noclegi rezerwowaliśmy w hotelach/schroniskach/hostelach. Nie wiedzieliśmy tak naprawdę czego się spodziewać. 
5 noclegów, które zarezerwowaliśmy były właśnie przez Airbnb. 
Ale zacznijmy od podstaw.

CO TO JEST AIRBNB I JAK Z NIEGO KORZYSTAĆ?

Jest to serwis gdzie możecie wynająć lokum od "normalnego człowieka" czyli od prawdziwego Hiszpana, sąsiada czy kelnerki z Poznania. Może to być oddzielny pokój, pokój współdzielony lub cały apartament/dom. Poprzez Airbnb możesz również skorzystać z kursów gotowania, surfowania, wynająć przewodnika po winiarniach itd. ale o tym nie dziś!



O czym pamiętać?

1. Jeżeli potrzebujecie konkretnego udogodnienia zaznaczcie to przed wyszukiwaniem klikając w "Więcej filtrów". U nas jedynym udogodnieniem jakie zaznaczyliśmy było bezpłatne miejsce parkingowe no i pokój prywatny, nie jesteśmy wybredni. 

2. Możecie wybrać typ lokum w którym chcecie spędzić noc - domek, hostel, zamek, domek ekologiczny, bungalow, a może loft? Na Airbnb znajdziecie prawie wszystko. Domek na drzewie? Bez problemu. Pokój z bezpośrednim wyjściem na plaże? Już się robi! 

3. Do wielu miejsc możecie wybrać się również ze zwierzakami, wystarczy zaznaczyć taką opcję. 

4. Jeżeli masz wątpliwości czy na 100% pojedziesz sprawdź koniecznie zasady anulowania. Mogą być one od bardzo przyjaznych gościom do bardzo rygorystycznych. 

5. Czytaj opinie - ale to chyba oczywiste. Można je przetłumaczyć na język polski. 

6. Do każdej opłaty końcowej doliczona jest opłata serwisowa i czasem opłata za sprzątanie. 

7. Pieniądze wpłacone za nocleg trafiają do Airbnb i dopiero po zrealizowanym wyjeździe do właściciela lokum, więc są bezpieczne. Nigdy nie wpłacajcie pieniędzy na jakieś inne konto oraz komunikujcie się jedynie przez portal.

8. Po wyjeździe i Ty i właściciel wystawiacie sobie nawzajem opinie. Nie zachowuj się jak świnka i chodząca katarynka. Ciebie też ktoś zrecenzuje! 

9. Czasem nawet gdy w opisie nie ma wliczonego śniadania, możecie je dostać. Jeżeli zależy Wam na śniadaniu w miejscu noclegowym - wybierzcie taką opcję.

10. Sprawdź czy nie przepłacasz. Czasem warto spojrzeć na hotele czy schroniska, Airbnb nie zawsze jest najtańszą opcją. 



JAKIE JEST WŁOSKIE AIRBNB?

KOLOROWE I RÓŻNORODNE! 

Spaliśmy i w przeróżnych miejscach od villi (a raczej pokoju w villi) do domku na totalnym zadupiu. Nie za bardzo wiedzieliśmy czego szukać. Miejsca, które znaleźliśmy były po prostu na naszej trasie (lub lekko obok) i w dosyć przystępnej cenie. 

2 rzeczy, które były prawie, że identyczne w każdym miejscu...

ŚNIADANIE - przesłodkie. Kawa/herbata, sok i nutella, marmolady, rogaliki, ciastka i sucharki czyli nic sycącego na dłuższą metę... Ale włosi tak jedzą, okej! 

NAWALONE WSZYSTKIEGO DOOKOŁA - w praktycznie każdym miejscu wszędzie było pełno wszystkiego, a najwięcej w kuchni i łazience. Butelki, flakoniki, opakowania, meble każdy z innej parafii... I momentami to było fajne, ale często kiczowate. 


PIERWSZY NOCLEG AIRBNB

Najlepszy nocleg jaki mieliśmy. Francesca to najmilsza osobą jaką spotkaliśmy we Włoszech. Cudny pokój (dużo ładniejszy jak na zdjęciach), prywatna łazienka, duży parking oraz pyszne, duże śniadanie na tarasie. Byliśmy zachwyceni. Dodatkowo Francesca poleciła nam super miejsce na wzgórzu gdzie zjedliśmy pyszna pizzę. OGROMNY PLUS! 







DRUGI NOCLEG AIRBNB

Cecilia musiała na nas trochę poczekać bo mieliśmy lekkie opóźnienie. To ten domek na totalnym zadupiu. Ale z klimatem, chociaż pokój wyglądał zupełnie inaczej, a łazienka i kuchnia były totalnie zagracone (oczywiście na zdjęciach wysprzątane). Niedaleko jest lokalna (mocno lokalna) knajpa, jedyna w bliskiej okolicy. Na ścianach wywieszone były plakaty i szaliki lokalnej drużyny. 
Była akcja? Była. 
Przychodzi do nas pani kelnerka i zaczyna mówić po włosku... Tłumaczę, że nie rozumiem i czy mogłaby mówić po angielsku. Odbuczała mi coś po włosku i poszła... okej...
Wróciła z wysokim panem (wyglądał jak nauczyciel), który najprawdopodobniej z całego towarzystwa jako jedyny mówił po angielsku. I tu kolejne zdziwienie. Zapytał nas co chcemy zjeść... Bo menu w tej knajpce nie było. Wzięliśmy co zaproponował czyli makaron al ragu (bolognese) i makaron z pesto genovese (w końcu Genua była 1h drogi od tego miejsca). 

Koniec wrażeń? OH NO.
Pani przyniosła nam jedzenie i o ile Mateusza makaron wyglądał normalnie, to mój makaron to nie był sam makaron, a makaron z ziemniakami w pesto... Wyobraźcie sobie moje zdziwienie. Smacznie było, ale dosyć dziwnie...
Ta knajpka to Ostaia Becassa. Zdjęcie z TripAdvisor bo ja nie miałam telefonu...


A to nocleg - zdjęcie pokoju ze stronki Airbnb, z profilu gospodarza. 







TRZECI NOCLEG AIRBNB

I tutaj bez zbędnych rewelacji. Normalny nocleg, normalna właścicielka i kot. Pokój z ładnym widokiem (no poza szynami kolejowymi). 


Nasza kolacja z Lidla.







CZWARTY NOCLEG AIRBNB

Villa (pokój w villi) z basenem z którego nawet nie skorzystaliśmy bo lało... 
Mały (mini) pokój z drzwiami balkonowymi bez okna i klatki wentylacyjnej. Wyobraźcie sobie zaduch w pokoju w środku nocy. Dwa razy wstawałam żeby wietrzyć. Poza tym na plus dzbanek elektryczny, fajny klimat pokoju i ciastka. 





PIĄTY NOCLEG AIRBNB 

Tu nam się trafiła piękna agroturystyka. Właścicielka po angielsku mówi tylko "hello", ale za to jej syn już potrafi się dogadać więc nie jest źle. Pokój duży, w świetnym klimacie i z pięknym widokiem. 




Profil gospodarza

ODPOWIEDŹ NA NAJWAŻNIEJSZE PYTANIE...

CZY WARTO KORZYSTAĆ Z AIRBNB?
Według mnie tak! Można znaleźć niezwykłe miejsca, za niską kwotę.

Jeżeli macie jakieś pytania - piszcie śmiało. Na 100% o czymś zapomniałam więc koniecznie się odzywajcie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Czarna Wisienka , Blogger