Wegańskie faszerowane papryki z tofu

Wegańskie faszerowane papryki z tofu

 

Wiosenne faszerowane papryki z tofu to idealny pomysł na zdrowy obiad wypełniony dosłownie po brzegi zdrowymi składnikami. Do moich papryk użyłam gotowego szybkiego dania Yummity, które ma prosty, wegański i bezglutenowy skład! A skład składem... Ale jakie to dobre! Super doprawione. Śmiało sprawdzi się jako samodzielne danie bo po to ten produkt został stworzony jednak można też wykorzystać go na wiele różnych sposobów, np. użyć do faszerowana papryk.



WSKAZÓWKI:
Do tego dania sprawdzi się idealnie szybkie danie Yummity Smak Afryki, ale również pasować będzie Yummity Smak Orientu oraz Yummity Smak Peru.
W ten sam sposób możesz faszerować również bakłażany oraz giga pieczarki dostępne w sezonie grillowym.
Zamiast tofu wędzonego możesz użyć również wersji naturalnej i dodać odrobinę papryki wędzonej lub ugotowanej ciecierzycy/tempehu.
Gotowe papryki możesz polać pesto bazyliowym i udekorować świeżymi warzywami (np. rzodkiewką, pomidorem, ogórkiem) oraz ziołami (świetnie sprawdzi się tu pietruszka, bazylia, kolendra lub mięta). 

Składniki:
3 papryki (dowolny kolor)
1 kostka tofu wędzonego
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki oleju roślinnego
1 łyżka sosu chilli

Przygotowanie:
Do garnka wlewamy 1 łyżkę oleju roślinnego. Wsypujemy gotowe danie Yummity i podsmażamy przez 30 sekund. Następnie wlewamy 500ml wody. Gotujemy przez 15 min. do miękkości. Tofu kroimy w większą kostkę, przekładamy je do miski. Zalewamy sosem sojowym, 1 łyżką oleju i sosem chilli. Całość podsmażamy przez 2 minuty na patelni. Paprykom odcinamy czubki lub kroimy je na pół. Papryki pozbawiamy środka. Do wydrążonych papryk przekładamy wymieszane gotowe danie Yummity z tofu. Papryki przekładamy do naczynia żaroodpornego. Pieczemy je przez ok. 30 min. w 220 stopniach.



Wpis powstał we współpracy z Yummity i DeCare.

Makaron z pieczoną fetą i pomidorkami

Makaron z pieczoną fetą i pomidorkami

 

Makaron z serem feta i pomidorkami 🍅🍝 Czyli chyba najpopularniejszy przepis z Tik Toka 😁 Ja się w nim zakochałam i dziś jedliśmy go drugi raz (i na pewno nie ostatni, szczególnie w sezonie letnim gdzie pomidory smakują jak złoto). Zmodyfikowałam trochę przepis pod siebie, dodałam kilka składników które podkręciły jeszcze bardziej smak. Kto już próbował? Dajcie znać czy Wam smakuje bo wiem, że ma wielu fanów jak i przeciwników 😁



Składniki na 3 porcje:
250-300 g makaronu (polecam kokardki, penne, tagliatelle - ze spaghetti nam smakował mniej)
1 kostka prawdziwego sera feta
ok. 300 g słodkich pomidorków koktajlowych
1 spora garść dowolnych oliwek lub kilka pokrojonych suszonych pomidorów w oleju
4 małe ząbki czosnku
2 łyżeczki oregano
3 łyżki oliwy
Sól do smaku
Opcjonalnie: 1 łyżeczka przyprawy suszone pomidory

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy 220 stopni. Do brytfanki/naczynia żaroodpornego przekładamy ser feta. Wsypujemy Pomidorki i oliwki. Polewamy oliwą. Dodajemy oregano, suszone pomidory, przeciśnięty ząbek czosnku i sól. Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 30 min. Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Fetę i pomidorki rozgniatamy widelcem. Dodajemy kilka łyżek wody z gotowania makaronu. Makaron odcedzamy. Mieszamy z fetą i pomidorkami.




Czekoladowe ptysie z dżemem

Czekoladowe ptysie z dżemem

 

Najlepsze, podwójnie czekoladowe ptysie z dżemem na Dzień Czekolady! Tak, to dziś jest ten super dzień! Świętujmy go ptysiami z polewą czekoladową, kremem czekoladowym i dżemem Darbo 70% borówka który idealnie przełamuje smaki i nadaje ptysiom charakteru! Jest pyszny i super nadaje się do wypieków/deserów, ale i solo np. na świeżą chałkę (ajjj rozmarzyłam się!). Spróbujcie tego przepisu (i dżemu) koniecznie!



WSKAZÓWKI
Dżem świetnie przełamuje czekoladowy smak i nadaje charakteru ptysiom, nie pomijaj go! To on sprawia, że od ptysi ciężko się oderwać.
Ciasto na ptysie powinno być gęste i ciężko się nakładać. Rzadkie ciasto spowoduje utratę kształtu i klapę ptysiową. Zrobienie dobrych ptysi to kwestia wprawy i wyczucia ciasta, jeżeli nie wyjdzie Ci za pierwszym razem – nie przejmuj się – analizuj i próbuj dalej. Po prostu trzeba je zrozumieć :)
Podczas pieczenia ptysi nie otwieraj drzwiczek piekarnika.
Ptysie po upieczeniu powinny być mocno zarumienione.
Krem czekoladowy do nakładania powinien być w temperaturze pokojowej (wyciągnięty prosto z lodówki będzie za twardy i ciężko będzie się go nakładało).

Składniki:
1 szkl. wody
1 pełna szkl. mąki pszennej (najlepiej chlebowej)
100 g masła
4-5 jajek (ok. 250 g)
1 szczypta soli

Przygotowanie:
Do garnka wlewamy wodę. Dodajemy masło, a całość podgrzewamy do roztopienia masła. Wodę z masłem zdejmujemy z ognia. Dodajemy sporą szczyptę soli i przesianą mąkę. Całość krótko mieszamy, a następnie smażymy 2-5 min. na małym ogniu. Odstawiamy do przestudzenia. Przestudzone ciasto ucieramy powoli z jajkami (dodajemy powoli, jedno jajko na jedną minutę ucierania). Ciasto końcowo powinno być gładkie, lśniące, dość gęste (przy wyciskaniu go na blaszkę powinno być dość "ciężko". Ciasto przekładamy łyżką lub przy pomocy rękawa cukierniczego na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ptysie pieczemy przez 15 min. w 200 stopniach (góra-dół) i kolejne 15 min. w 160 stopniach (termoobieg). Ptysie studzimy, a następnie kroimy na pół. Górną część maczamy w polewie czekoladowej (100 g czekolady, 10 łyżek mleka, 1 łyżeczka masła, 2 łyżeczki kakao). Odstawiamy na 30 min. do lodówki. Dolną część ptysi smarujemy dżemem Darbo 70% borówka (1 łyżeczka na 1 ptysia). Nakładamy krem czekoladowy, przekładamy górną częścią i gotowe.

Krem czekoladowy:
200 ml śmietanki 30-36%
250-300 g mascarpone
200 g czekolady gorzkiej 70%

Przygotowanie:
Śmietankę ubijamy na "bitą śmietanę". W drugiej misce ubijamy mascarpone. Dodajemy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę i miksujemy. Dodajemy bitą śmietanę do mascarpone z czekoladą i krótko miksujemy.




Wpis powstał we współpracy z DeCare i Darbo.
Sernik miodowy z musem owocowym

Sernik miodowy z musem owocowym


Sernik miodowy z musem owocowym to idealny pomysł na nadchodzącą Wielkanoc. Aksamitny, delikatny, miodowy wykończony lekko kwaśnym, lekko słodkim musem z owoców. Spróbujcie go koniecznie!



Do mojego miodowego sernika użyłam miodu Huzar z najnowszej serii „Miodów z nutą” w której znaleźć można miody z nutą:


Ja postawiłam na miód wielokwiatowy z nutą mimozy i bursery, który do sernika pasuje IDEALNIE. Mimoza i bursera pochodzą Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej. Mimoza to roślina tropikalna, wrażliwa na dotyk i nagłą zmianę temperatury (jest to tigmotropizm). Bursera to inaczej Palo Santo czyli - święte drzewo. Głównie znana jako kadzidło (ostatnio bardzo popularne). Ma niezwykły zapach, a miód pochodzący z nektaru jej kwiatów jest niemniej aromatyczny! Połączenie mimozy i bursery sprawia, że miód wielokwiatowy staje się… bardzo kwiatowy w smaku! Dlatego sprawdzi się idealnie do wypieków, deserów czy słodzenia lemoniady/lodów w lecie!


WSKAZÓWKI:
Zamiast twarogu sernikowego możesz kupić zwykły twaróg, a następnie zmielić go dwukrotnie.
Do musu możesz użyć dowolnych owoców jagodowych, również mrożonych - borówek, malin, porzeczek, truskawek.
Do sernika idealnie pasuje miód Huzar z nutą mimozy i bursery, jednak śmiało możesz użyć również innego miodu z serii miodów „Z nutą”. Każdy świetnie się sprawdzi!


Składniki:
1 kg twarogu sernikowego
4 jajka
1 łyżka syropu waniliowego lub kilka kropel aromatu waniliowego
50 ml śmietanki 30-36% lub tłustego mleka
1 budyń waniliowy
2 łyżki mąki ziemniaczanej
80 g masła
200 g herbatników

Mus owocowy:
400 g dowolnych owoców "jagodowych"

Przygotowanie:
Na początku 4 jajka ucieramy z syropem waniliowym i miodem Huzar. Następnie dodajemy twaróg sernikowy i ponownie miksujemy. Dodajemy też śmietankę lub mleko, budyń waniliowy i mąkę ziemniaczaną. Herbatniki drobno kruszymy. Łączymy z roztopionym masłem i przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Dociskamy i wyrównujemy. Na wyrównany spód przelewamy masę serową. Sernik pieczemy przez 60 min. w 180 stopniach. Studzimy w piekarniku. Do małego garnka wsypujemy owoce. Zalewamy 1/2 szkl. wody. Gotujemy do momentu aż mus będzie dość gęsty (gotujemy aż osiągnie gęstość, która odpowiada nam na serniku). Studzimy przez 15 min. Następnie dodajemy miód do musu i mieszamy. Odstawiamy do całkowitego przestudzenia. Gotowy sernik polewamy musem owocowym.



Wpis powstał we współpracy z Huzar.
Tajska zupa z krewetkami

Tajska zupa z krewetkami


Tajska zupa z krewetkami czyli kulinarna podróż do Tajlandii! W czasach gdy podróże są utrudnione ratują nas kulinarne wojaże! Kto podróżuje ze mną? Zapraszam w podróż do mojej kuchni gdzie ugotujemy aromatyczną i rozgrzewającą zupę z nutką morskich, cytrusowych i egzotycznych smaków.

 

 WSKAZÓWKI: 

Do mojej zupy dałam krewetki ale ewentualnie użyć możecie pokrojonego w kostkę kurczaka (choć jednak polecam mocno krewetki).

Za mega smak w mojej zupie odpowiada czerwona pasta curry Kanokwan, która jest mega dobra (używam jej od lat) i ma super skład! Szukajcie jej w sklepach bo ten smak jest nie do podrobienia. W składzie ma: chili, trawę cytrynową, galangal, sól, czosnek, szalotkę, pastę z krewetek (krewetki + sól) limonkę, kaffir i kmin.

Zupę zabieliłam kremem kokosowym Kara, który również ma cudo skład –aż 99,9% kokosa! Krem kokosowy jest dosłownie aksamitny, rozpływający się w ustach i przepyszny. W sklepach znajdziecie kilka pojemności tego kremu kokosowego, ja użyłam do mojej zupy dwa malutkie kartoniki o pojemności 65 ml (łącznie 130 ml).

Do zupy możesz dodać odrobinę mielonej trawy cytrynowej lub poszukać w sklepach świeżej i włożyć ją do gotującej się zupy.

Zamiast pasty czosnkowej możesz do zupy przecisnąć świeży ząbek czosnku jednak taka pasta to mega ułatwienie dla zabieganych i tych, którzy lubią jeść czosnek ale nie lubią myć praski po jego wyciskaniu (mówię też o sobie). 1 słoik = 20 ząbków czosnku. 

Do zupy koniecznie dodaj ulubiony makaron – cienki ryżowy, wstęgi ryżowe, ramen, udon czy też chow mein (jak u mnie) sprawdzą się idealnie.

Składniki na 3 porcje:

200 g krewetek

1/2 opakowania czerwonej pasty curry Kanokwan

2 x 65 ml kremu kokosowego Kara

1/2 cebuli 2 łyżki oleju rzepakowego lub kokosowego

1/4 łyżeczki pasty czosnkowej

1/3 łyżeczka mielonej trawy cytrynowej (opcjonalnie)

3 liście kaffiru

1/2 łyżeczki miodu

2 łyżki sosu rybnego

Dodatki: makaron ryżowy/ramen/chow mein, kolendra lub pietruszka, szczypior, świeża papryczka chilli, sezam

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy olej. Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na oleju przez 1 minutę. Dodajemy czerwoną pastę curry Kanokwan. Podsmażamy przez 1 minutę. Następnie dodajemy liście kaffiru, mieloną trawę cytrynową, pastę z czosnku, sos rybny i miód. Całość zalewamy kremem kokosowym Kara. Mieszamy i gotujemy przez 1 minutę. Dodajemy oczyszczone krewetki. Zalewamy całość 4 szklankami wody. Gotujemy przez 20 min. Wyciągamy listki kaffiru i świeżą trawę cytrynową jeżeli jej używamy. Podajemy z makaronem i ulubionymi dodatkami.


Wpis powstał we współpracy z De Care.

Trufle z mąki kokosowej

Trufle z mąki kokosowej


Trufle z mąki kokosowej (tylko 4-5 składników) 🥥 Trufelki czyli bomba energetyczna 😁 Robi się je mega szybko i są mega dobre, do kawki idealne ☕ do herbatki też... 🤪



Składniki na 1 talerz trufelków:
1 szkl. mąki kokosowej
2 łyżki kakao
3-4 łyżki miodu/syropu z agawy lub klonowego lub daktylowego
3-4 łyżki masła orzechowego
Opcjonalnie: wiórki kokosowe do obtoczenia

Przygotowanie:
Wszystkie składniki przekładamy do jednej dużej miski. Mieszamy początkowo łyżką, a następnie dogniatamy ręką. Formujemy malutkie kulki w rękach (masa pod wpływem ciepła rąk będzie bardzo przyjemna do formowania). Kulki obtaczamy opcjonalnie w wiórkach kokosowych. Wkładamy do lodówki na 1h aby troszkę stwardniały.

Sprawdź inne przepisy na słodkości bez pieczenia:

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego



Makaron z pieczarkami i tofu

Makaron z pieczarkami i tofu

 

Kremowy makaron z pieczarkami i tofu a'la boczkiem 🍄  Tofu a'la boczek widzicie u mnie dość często bo tofu wędzone to jeden z moich składników "must have" w lodówce. Tak, też kiedyś nie przepadałam za tofu dopóki nie nauczyłam się robić go tak aby było dobre 😁 Tofu wędzone uwielbiam w daniach wytrawnych, choć czasem lepsza jest naturalna wersja.



Składniki na 3 spore po lub 4 mniejsze porcje:
250 g dowolnego makaronu (u mnie tagliatelle)
1 kostka tofu wędzonego
ok. 300 g pieczarek
1 łyżka oleju rzepakowego
2 łyżki sosu sojowego
1 szkl. wody
1 łyżka mąki pszennej
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 szczypta gałki muszkatołowej (opcjonalnie)
Sól, pieprz

Przygotowanie:
Tofu drobno kroimy. Mieszamy w misce z sosem sojowym. Na patelni rozgrzewamy olej.. Wrzucamy tofu i smażymy na dużym ogniu aż niektóre kawałki będą lekko przypalone. Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Do tofu wrzucamy pokrojone w plasterki pieczarki. Solimy. Smażymy ok. 5 minut na średnim ogniu. W misce mieszamy dokładnie wodę z mąką i jogurtem. Wlewamy na patelnię i mieszamy. Doprawiamy papryką słodką, ziołami, gałką muszkatołową, pieprzem i solą. Kosztujemy i ewentualnie ponownie doprawiamy. Makaron łączymy z sosem.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego

Babeczki orzechowe

Babeczki orzechowe

 

Babeczki - mini orzechowce - ze zmielonymi orzechami pecan 🥜 to dobra alternatywa gdy boicie się, że jak upieczecie całą blaszkę orzechowca to pójdzie na raz do brzuszka, zamiast sobie z głową porcjować. Tutaj macie 7 sztuk babeczek "w sam raz na raz". Dobre do podzielenia, dobre do schowania do lunchboxu, dobre do kawy! 



Składniki na 7 babeczek:
100 g zmielonych orzechów pecan (lub włoskich)
100 g mąki pszennej lub orkiszowej
1 jajko
2 żółtka
70 g erytrolu/ksylitolu/cukru
2 łyżki oleju rzepakowego
6 łyżek mleka
1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie:
Wszystkie składniki mieszamy do połączenia w misce. Masa nie musi być gładka. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Masę przekładamy do foremek na babeczki. Pieczemy ok. 25 min. Ja podałam je posmarowane dodatkowo masłem orzechowym + udekorowane całymi orzechami.

Sprawdź również przepis na inne babeczki:

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego


Sałatka Cezara z kurczakiem i boczkiem

Sałatka Cezara z kurczakiem i boczkiem

 


Sałatka Cezara z grillowanym kurczakiem i boczkiem 🥗 czyli moja ulubiona wariacja tej sałatki. Jej podstawa to sałata rzymska, parmezan i grzanki, a także najważniejszy gracz w sałatce czyli sos Cezara. Jego ważnym składnikiem jest Worcestershire - warto go kupić i mieć w domu, ale jeżeli wiecie, że będzie Wam po prostu zalegał w domu to na końcu przepisu dałam Wam "przepis" na jego trochę tanią (ale sprawdzającą się) podróbę 😂




Składniki na 3-4 porcje (ja się jedną najadłam, a to serio się rzadko zdarza):

2 małe główki sałaty rzymskiej

1 duża pierś z kurczaka

100-150 g boczku

1 ciabatta lub półbagietka

2 łyżki startego parmezanu

1 łyżeczka oliwy

Sól, pieprz


Sos:

3 łyżki majonezu (jak chcecie możecie użyć light)

1/2 łyżeczki musztardy

1 łyżka soku z cytryny

1 raczej mały, przeciśnięty ząbek czosnku

1 łyżeczka sosu Worcestershire

Przygotowanie:

Sałatę myjemy, suszymy i rozrywamy w rękach. Układamy w miskach do podania. Boczek kroimy w kostkę. Smażymy aż będzie ładnie zarumieniony. Przekładamy do miseczek. Na tłuszczu z boczku smażymy na złoty kolor pierś z kurczaka pokrojoną na większą kostkę. Doprawiamy solą i pieprzem. Ciabattę/półbagietkę kroimy w małą kostkę, podsmażamy na drugiej patelni na oliwie na złoty kolor. W miseczce mieszamy wszystkie składniki na sos. Pierś z kurczaka przekładamy do miski, całość polewamy sosem i posypujemy parmezanem.

Tania podróba sosu Worcestershire:

1/2 łyżeczki sosu sojowego

1/2 łyżeczki miodu/syropu z agawy/melasy/od biedy cukru/ksylitolu/erytrolu

Kilka kropel octu

Kilka kropel sosu rybnego (super by było dodać ale wiem, że też możecie nie mieć)

Szczypta przyprawy korzennej

Wszystko mieszamy.


Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego



Proste ptysie z pianką

Proste ptysie z pianką

 


Przepis na ptysie lekkie jak chmurka! Przepis na ciasto parzone, który ma ok. 25 lat, a na piankę pewnie jeszcze więcej! Są pyszne... Takie jak "dawniej". Mama mówi, że to smak jej dzieciństwa, w sumie mojego też. Na upartego można przełożyć je bitą śmietaną i zrobić ptysie z bitą śmietaną ale szczerze polecam poświęcić trochę więcej czasu i zrobić piankę do ptysi ❤️


Ciasto parzone na ptysie
Składniki na 20-25 ptysi (2 blaszki):
1 szkl. mąki pszennej
1 szkl. wody
100 g masła
5 jajek
Szczypta soli

Przygotowanie:
Masło i wodę podgrzewamy w garnku do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy przesianą mąkę i sól. Mieszamy. Przekładamy ponownie na tym razem na mały ogień. Ucieramy na ogniu aż ciasto będzie gęste i szkliste (ok. 5 min.) i będzie odchodziło od brzegów garnka. Dobrze studzimy. Wbijamy po 1 jajku i miksujemy. Ciasto powinno być gładkie i klejące. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Blaszki wykładamy papierem do pieczenia. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego/szprycy lub nakładamy łyżką na blaszkę. Robimy spore odstępy, masa powinna zajmować mniej więcej wielkość szklanki, powinna być bardziej wysoka niż szeroka 😁 Ptysie pieczemy przez 15 min. (góra dół), a następnie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i włączamy termoobieg. Pieczemy jeszcze ok. 15 min. (do zarumienienia).

Przepis na piankę do ptysi:
300 g cukru
3 białka
125 ml wody
1 łyżeczka octu
1/2 cytryny

Przygotowanie:
Do garnka wlewamy wodę i ocet, dodajemy cukier. Gotujemy przez ok. 5-8 min. do momentu aż zrobi się syrop (będzie się rwał jak niteczki). W drugim garnku ubijamy białka na sztywno. Następnie wlewamy powoli, stopniowo syrop ciągle miksując. Następnie garnek wkładamy do większego garnka z wrzącą wodą i ucieramy białka z syropem na parze przez 10-15 min. Następnie przekładamy garnek do miski z zimną wodą i ponownie miksujemy przez ok. 5 min. (aż pianka wystygnie). Dodajemy też sok z cytryny. Uważajmy bo jednak to woda + prąd, trzeba robić to ostrożnie. Ptysie kroimy na pół. Nakładamy szprycą/rękawem cukierniczym masę na spód i na wierzch nakładamy górę ptysi.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego




Orzechowe zawijasy

Orzechowe zawijasy

 


Zawijasy orzechowe z ciasta francuskiego 🥜🥰 Wyznaję zasadę, że w naszej lodówce zawsze musi być ciasto francuskie i powiedziałam też o tej mojej zasadzie babci 🧓Wzięła sobie do serca i owszem, zawsze ciasto w lodówce ma... Tylko nie wie co z nim zrobić i daje mi 🤪 Pomysły na ciasto francuskie? Mi ich nie brakuje! Dziś proponuję Wam ciasto francuskie na słodko.


Składniki na 1 blaszkę zawijasów:

1 duży arkusz ciasta francuskiego

150 g orzechów (ja użyłam mix nerkowców, ziemnych i pecan)

100 ml mleka

4 kopiaste łyżki cukru koksowego/ksylitolu/erytrolu/ewentualnie zwykłego cukru

1 łyżka kakao

1/2 łyżeczki cynamonu

1 roztrzepane jajko do posmarowania

Opcjonalnie: 1 łyżka syropu orzechowego

Przygotowanie:

Orzechy siekamy dość drobno. Przesypujemy do miski. Dodajemy słodzidło, mleko, cynamon, kakao i opcjonalnie syrop orzechowy. Mieszamy i odstawiamy na 5 min. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Arkusz ciasta francuskiego rozwijamy. Rozprowadzamy masę orzechową po całości zostawiając wolne boki. Zawijamy ciasto w rulon. Kroimy w "plasterki". Przekładamy na blaszkę. Spłaszczamy ręką. Smarujemy roztrzepanym jajkiem.

 Ile piec ciasto francuskie? Ja piekłam je ok. 20 min. Ma być pięknie zarumienione.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego




Makaron w sosie serowo-brokułowym

Makaron w sosie serowo-brokułowym

 


Hit i miłość w jednym. Totalnie kremowy makaron z sosem z sera i brokuła! Totalnie dobry i prosty makaron! Na stałe w naszym menu 💚 Skusisz się? Brokuł to skarbnica zdrowia! Warto go wprowadzić do swojej diety np. właśnie jako dodatek do obiadu i zrobić z nim brokułowy makaron.



Składniki na 3-4 porcje:
ok. 250-300g makaronu
1 brokuł
80-100 g sera pleśniowego (niebieskiego) lub ewentualnie topionego
1 szkl. mleka
1/2 cebuli
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżeczka mąki
Sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy

Przygotowanie:
Makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente. Brokuł dzielimy na małe różyczki i gotujemy al dente (ja ugotowałam na parze). Ser ścieramy na tarku. Na patelni rozgrzewamy olej. Cebulę kroimy w kostkę. Podsmażamy na patelni do zeszklenia. Dodajemy brokuła, starty ser, mąkę pszenną, wlewamy mleko, doprawiamy. Podgrzewamy do momentu aż sos będzie miał kremową konsystencję. Ugotowany makaron łączymy z sosem.

Inne przepisy z brokułem? Wszystkie znajdziesz TU! 

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego



Orzechowe tiramisu

Orzechowe tiramisu

 

Przepis na tiramisu w szklankach w podkręconej wersji z orzechami!

Zdecydowanie lubię robić wersję szklankową tiramisu bo wkłada się rękę do lodówki i hops - można od razu jeść, nie trzeba kroić...🤪 A wersja orzechowa jest naprawdę fajna! Idealna dla fanów orzechowych smaków 😁



WSKAZÓWKI:
Chcesz zrobić bardziej "fit tiramisu"? Połowę mascarpone można zastąpić serkiem homogenizowanym i użyj cukru pudru zrobionego z ksylitolu lub erytrolu.
Jeżeli jesteś 18+ to do espresso możesz wlać trochę alkoholu np. rumu lub likieru.

Składniki na 5 szklanek:
ok. 150 g okrągłych biszkoptów
300 g mascarpone 
2 jajka 
60 g cukru pudru (może być z erytrolu lub ksylitolu)
60 g orzechów włoskich lub pecan
Szczypta soli
Podwójne/potrójne espresso
Opcjonalnie: 1 łyżka syropu orzechowego

Przygotowanie:
Orzechy siekamy. Podprażamy je przez kilka minut na suchej patelni. Jajka sparzamy wrzątkiem. Żółtka oddzielamy od białek. Żółtka ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodajemy mascarpone i ponownie ubijamy. Dodajemy 3/4 podprażonych orzechów i miksujemy ponownie. W drugiej misce ubijamy na sztywno białka ze szczyptą soli. Białka delikatnie mieszamy z masą z żółtek i mascarpone. Do espresso dodajemy opcjonalnie syrop orzechowy. Biszkopty krótko namaczamy w kawie. Układamy warstwami: Biszkopty Masa Biszkopty Masa Na sam wierzch dałam resztę posiekanych orzechów oraz kilka całych i kakao. Tiramisu chłodzimy min. 1h w lodówce.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego




Tarta z karmelizowaną cebulą i chorizo

Tarta z karmelizowaną cebulą i chorizo

 


Raz zrobicie i nigdy o niej nie zapomnicie! Kruche ciasto, lekko słodka cebula, trochę czosnku, ostre chorizo, suszone pomidory... Najlepsze połączenie! ❤️


tarta z chorizo

Składniki na 3 porcje:
250 g mąki pszennej
1 jajko
2 łyżki jogurtu naturalnego
70 g zimnego masła
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Farsz:
4 duże cebule lub 6-7 małych (ja użyłam same czerwone ale można zrobić mix)
ok. 50 g chorizo
1 ząbek czosnku
1 łyżka oliwy
1 liść laurowy
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/2 płaskiej łyżeczki soli 4-5 suszonych pomidorów
1 roztrzepane jajko
Opcjonalnie: 1 garść sezamu/maku

Przygotowanie:
Z mąki, masła, jogurtu, jajka, soli i proszku do pieczenia zagniatamy ciasto w kulkę. Wkładamy do lodówki na 1h. Na patelnię wlewamy oliwę. Chorizo kroimy w dość cieknie plastry. Wrzucamy na patelnię i podsmażamy przez 2-3 minuty na małym ogniu aż wytopi się tłuszcz, a chorizo lekko się zarumieni. Zdejmujemy chorizo (zostawiając tłuszcz) na talerzyk. Wrzucamy pokrojone w piórka cebule. Dodajemy przeciśnięty ząbek czosnku. Dorzucamy liść laurowy, sól, paprykę słodką. Smażymy ok. 10-15 min. na małym ogniu aż cebula się podsmaży i zmniejszy swoją objętość. Ciasto po upływie czasu wyciągamy z lodówki i wałkujemy podsypując mąka na okrąg, taki żeby zmieścił nam się na blaszce od piekarnika. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na środek (zostawiamy wolne boki) nakładamy podsmażoną cebulę (wyciągamy liść laurowy), układamy chorizo i pokrojone suszone pomidory. Zawijamy boki, smarujemy je roztrzepanym jajkiem i opcjonalnie obsypujemy sezamem. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Pieczemy ok. 30-35 min. do zarumienienia.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego

tarta z chorizo

Copyright © 2014 Czarna Wisienka , Blogger