Gdzie zjeść i co zjeść w Bieszczadach? Bieszczady - subiektywny przewodnik kulinarny z najlepszym jedzeniem

Gdzie zjeść i co zjeść w Bieszczadach? Bieszczady - subiektywny przewodnik kulinarny z najlepszym jedzeniem


Nie ma nic gorszego od źle wydanych pieniędzy na jedzenie i dlatego właśnie powstał ten wpis z pysznym jedzeniem w Bieszczadach (według mnie i moich jedzeniowych towarzyszy). Każdą restaurację/bar/knajpkę sprawdziłam osobiście z "ekipą" i spróbowałam w miarę różnorodnego jedzenia. Odwiedziłam prawie 20 miejsc z jedzeniem i spróbowałam dodatkowo kilkadziesiąt bieszczadzkich produktów od różnych lokalnych firemek. Zostało mi jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia, ale na to jest czas - będzie aktualizacja. Tymczasem zostawiam Wam moją śmietankę, wisienkę na torcie. Kolejność miejsc z jedzeniem ma znaczenie - zaczęłam od takich, które skradły kawałek serca, a skończyłam na takich, które po prostu były smaczne. Foodie pamiątki - kolejność przypadkowa.

Dodatkowo łapcie ode mnie listę z 15 potrawami, które MUSICIE SPRÓBOWAĆ będąc w Bieszczadach bądź po powrocie do domu. Przy niektórych zaznaczyłam konkretne miejsca, gdzie warto je zjeść (bądź są tylko w tym miejscu).

CO ZJEŚĆ W BIESZCZADACH?

1. Pierogi z kaszą gryczaną (Przedbieszczady)
2. Pierogi z grzybami i kapustą (Muzeum i Karczma w Młynie - smakują jak mojej babci)
3. Placki ziemniaczane ze śmietaną lub po bieszczadzku (Karczma Karnasów - idealnie chrupiące)
4. Hreczanyki - to takie trochę kotlety mielone, ale z dodatkiem kaszy gryczanej
5. Klepak Młynarzowej (Muzeum i Karczma w Młynie - te danie znajdziecie tylko tam) - malutkie kluseczki z owsa, podane ze skwarkami, cebulką i twarogiem
6. Proziaki (tutaj nie polecę Wam miejsca w samych Bieszczadach, ale w Sanoku - znajdziecie je TU!) - chlebki robione na sodzie/prozie
7. Kisełyca - zupa robiona na bazie kwasu z kapusty kiszonej, zabielana mąką żytnią, podawana z ziemniakami i skwarkami
8. Fuczki - smażone placki z kapusty kiszonej
9. Gołąbki z ziemniakami/Stolniki
10. Naleśnik Gigant (Chata Wędrowca - te danie znajdziecie tylko tam)
11. Pierogi z jagodami 
12. Pierogi ze szpinakiem i kozim serem (Przedbieszczady)
13. Bigos myśliwski 
14. Naleśniki ze śmietaną i jagodami (Siedlisko Carpathia)
15. Pstrąg smażony (Smażalnia Pstrąga Córka)


GDZIE ZJEŚĆ W BIESZCZADACH?

NAJLEPSZE JEDZENIE (WG. MNIE) W BIESZCZADACH


Przedbieszczady

(Wisłok Wielki 40)

Jeżeli szukacie prawdziwych Bieszczad to w tym miejscu je znajdziecie. Lokalna, świeża, regionalna kuchnia i prawdziwy bieszczadzki klimat. W menu same pyszne, domowe i regionalne jedzenie w tym np. typowo bieszczadzkie pierogi z kaszą gryczaną. Do tego miejsca chce się aż wracać. Po sery, po pierogi, po maślankę i po atmosferę.

Polecam:
Pierogi ze szpinakiem i kozim serem - obłędnie dobre, najlepsze jakie jadłam
Pierogi łemkowskie z kaszą gryczaną - typowa, regionalna potrawa, którą warto spróbować
Pierogi z borówkami na słodko - pyszne! lekkie, świeże, smaczne
Kozia maślanka - delikatna, z bardzo delikatnym posmakiem mleka koziego


MÓJ TOP - kozia maślanka :)



Muzeum i Karczma w Młynie

(Fabryczna 12, Ustrzyki Dolne)

Miejsce do którego podchodziłam troszkę sceptycznie, ale na szczęście bardzo mnie zaskoczyło - oczywiście pozytywnie. Ciekawy klimat, w końcu to karczma w Młynie i jedyne takie miejsce na bieszczadzkiej mapie. Znakomite jedzenie (naprawdę BARDZO nam smakowało), spore porcje i fajne ceny.

Polecam:
Klepak Młynarzowej - kluseczki owsiane ze skwarkami, cebulką i twarogiem. Znajdziecie je tylko tu! Są fantastyczne.
Pierogi z kapustą i grzybami - smakują dokładnie jak pierogi mojej babci, czyli wyśmienicie :)



Wilcza Jama

(Smolnik 23)

Jeżeli macie ochotę zjeść dziczyznę to bardzo słuszny wybór. Co prawda my jedliśmy pierogi i rosół z bażanta (pychotka!) czyli no tak średnio bym powiedziała dziczyznę :) jednak nasi znajomi jedli dziczyznę i BARDZO zachwalali. Miejsce ponadto ma niespotykany, przepiękny widok na stawik - warto przyjechać do tego miejsca nawet na kawę jeżeli nie macie już miejsca w brzuchach. 




Karczma Karnasów

(Cisna 48A)

Idealnie chrupiące i pyszne placki ziemniaczane - to moja pierwsza myśl gdy przywołuję wspomnienie z obiadu w tym miejscu. Przemiła obsługa, szybki czas przygotowania dań. Polecałam to miejsce znajomym, którym również tam bardzo smakowało. 

Polecam:
Placki ziemniaczane ze śmietaną - bo sama ta śmietana to cudo! Jest tak idealnie kremowa, "puszysta", najlepsza jaką jadłam.



Chata Wędrowca

(Wetlina 113)

To miejsce jest już tak kultowe, że słyszał o nim już chyba każdy zainteresowany Bieszczadami. Naleśnik Gigant to już marka sama w sobie i Certyfikowany Bieszczadzki Produkt Lokalny - chrupiący spory naleśnik (w 3 rozmiarach) z dodatkiem kwaśnej śmietany, twarogu lub jogurtu oraz owoców. W tym miejscu zjecie również inne dania - wypisane na tablicy. My już nie mieliśmy miejsca na nic więcej. Mały naleśnik skutecznie napełnił nasze brzuszki (wcześniej jeszcze testowaliśmy inne miejsce). 

Polecam:
Naleśnik Gigant ze śmietaną i truskawkami (mi wersja z twarogiem średnio podeszła, ale ta ze śmietaną skradła moje kubki smakowe)


PRODUKT DO SPRÓBOWANIA (dostępny w wielu miejscach):
Piwo Imbirowe bezalkoholowe „Fentimans” - lokalny napój to to nie jest, ale jeżeli lubicie ostry imbir to pokochacie ten napój jak ja. Po powrocie do domu nawet zamówiłam go więcej online do domu :)



Siedlisko Carpathia 

(Muczne 3A)

Jeżeli wybieracie się na Bukowe Berdo to posiłek przed lub po jest wskazany, a w Siedlisku Carpathia naprawdę smacznie karmią. Spróbowaliśmy bigosu, naleśników i pielmieni. Bigos był znakomity, naleśniki również. Pielmieni średnio nam podeszły, ale to po prostu może nie nasze smaki. Miejsce dla nas na plus! 

Polecam:
Naleśniki na słodko - mimo, że wielką fanką takich nie jestem to BARDZO mi smakowały i takie mogłabym jeść codziennie. 



Paweł nie całkiem święty

(Smerek 67)

Paweł nie całkiem święty nie tylko dobrze Was nakarmi, ale i bardzo przyjemnie obsłuży. Szczerze lepszej obsługi nie było chyba nigdzie. Czuliśmy się w tym miejscu "chciani". Ceny w Pawle są w porządku, menu jest spore więc jest w czym wybierać, miejsc też jest dużo. Jedliśmy pierogi z kapustą i grzybami i makaron z łososiem - daniom trochę brakowało soli, ale solniczka to naprawiła. Po dodaniu jej szczypty dania smakowały bardzo dobrze.



Smażalnia Pstrąga Córka

(Terka 3)

To takie trochę już "nasze" kultowe miejsce. Jeżdżąc na Solinę był to jeden z dość ważnych punktów i teraz myśląc o pstrągach myślę tylko o tym miejscu. Ryba jest bardzo smaczna, dobrze doprawiona, frytki jak frytki, a surówka jak surówka. Jednak to ryba jest tutaj głównym bohaterem i to bardzo smaczny bohater.




Oberża Pod Kudłatym Aniołem

(Cisna 130)

Miejsce z niebieszczadzkimi cenami, ale bardzo dobrą kuchnią i sporymi porcjami. Na stronach nie jest to podane (a przynajmniej ja tego nie znalazłam) ale otwierają się o 12. To miejsce w bardzo ciekawym klimacie. Potrawom brakuje odrobinki soli dlatego od razu warto o nią poprosić.

Polecam:
Fuczki (placki kapuściane) z sosem czosnkowym - duża porcja, smaczne, podobne do ziemniaczanych ale delikatniejsze
Pierogi bieszczadnika - smażone pierogi z boczkiem, serem białym i ziemniakami; podane z sosem czosnkowym
Placki po bieszczadzku - mało placka, dużo mięsa, smaczne!

PRODUKT DO SPRÓBOWANIA (dostępny w wielu miejscach):
Jałowiec - słodki, bezalkoholowy napój gazowany wpisany na listę produktów tradycyjnych w woj. łódzkim, ale bardzo popularny w Bieszczadach. Powstaje na bazie wody, cukru, chmielu i oczywiście jałowca. Ma słodko-gorzki smak z lekką nutą leśną.

MÓJ TOP - fuczki - kocham!


FOODIE PAMIĄTKI Z BIESZCZAD

■ Przedbieszczady (Wisłok Wielki 40) - zjecie tam nie tylko pyszny obiad w cudownej atmosferze ale i zabierzecie stamtąd smakowite pamiątki do domu.

Polecam:
Kozie sery (w tym tradycyjny, certyfikowany ser Wołoski) - przepyszny, idealny na kanapki
Ser kozi feta w zalewie z oleju rzepakowego z ziołami i jałowcem - niepowtarzalny smak, który warto zabrać ze sobą

Bieszczadzka Koza (Wielka pętla bieszczadzka 25) - jeżeli jesteście fanami sera koziego (a nawet jeżeli nie jesteście) to warto wstąpić do Kozy i spróbować tych znakomitych serów. Są absolutnie CUDOWNE! No i można pooglądać kózki :)

MÓJ TOP - ser z czosnkiem niedźwiedzim


■ Szczypta Smaku Bieszczady (Żubracze 4/1A) - to marka, która szczególnie zapadła mi w pamięci i skradła serce bo właśnie taka jest - pełna serca i kradnąca je! To prawdziwe serce, smak i zapach Bieszczad zamknięty w słoiczkach, butelkach i papierku. Znakomite syropy - również bez cukru jak i robione na miodzie i klasyczne (szczególnie polecam Wam zwrócić uwagę na syrop z pędów młodej sosny oraz z malin i aronii - na zimowe wspominki z wyjazdu będą jak znalazł!). Dodatkowo przywieźcie ze sobą pesto z czosnku niedźwiedziego i coś z jagodami leśnymi (np. konfiturę bez cukru , konfiturę z dodatkiem dzikiej mięty, jagody w syropie lub po prostu syrop)- nie ma bardziej "bieszczadzkich" produktów od tych! Jeżeli macie mały bagaż lub pamiątki skończą Wam się za szybko to produkty możecie też zamówić internetowo z dostawą do domu -> https://szczyptasmakubieszczady.pl/

MÓJ TOP - naturalna krówka! Rozpływa się w ustach!

Stacjonarnie do kupienia również m.in w:
Dołżyca 1B
Majdan 17 (Stacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej)
Przysłup 20


 Bieszczadzka Spiżarnia (ul. Sanocka 123, Długie) - mała, rodzinna olejarnia z produktami najwyższej jakości. Słynie głównie właśnie z olejów - tłoczonych na zimno, nierafinowanych i nieoczyszczonych ale i m.in z w 100% naturalnych octów owocowych. Jako jedyni w Polsce tłoczą olej z bukwi. 

MÓJ TOP - olej lniany - najlepszy ze wszystkich jakie używałam :)

Stacjonarnie do kupienia również m.in w:
Piekarniach Jadczyszyn
Sklepach Frac
Gorzelni na Długim
Tłoczni Maurer

Do kupienia również internetowo -> https://bieszczadzkaspizarnia.com.pl/

Chata Wędrowca - jeżeli jesteś jak ja maniakiem pięknej ceramiki to nie przechodź koło tego miejsca obojętnie. Nie dość, że zjesz dobrego naleśniora to i kupisz śliczną, oryginalną ceramikę. Na stronie https://chatawedrowca.pl/sklepik-bieszczady/ możecie obczaić co jest mniej więcej tam do kupienia i w jakich cenach. 

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior  (Uherce Mineralne 122A) -nowoczesne miejsce z otwartą przestrzenią. Możliwość wejścia do galerii i na salę degustacyjną (w czasach bezwirusowych z możliwością wejścia do sali produkcyjnej). Na miejscu skosztować można piw oraz przekąsek lub kupić wyroby i zabrać na wynos. 

Do kupienia również internetowo -> https://sklep.ursamaior.pl/

Galeria u Bojków (Myczków 46) - miejsce w którym kupicie piękne, bieszczadzkie rękodzieło. Znajdziecie tam m.in ceramikę, idealną do serwowania pyszności po powrocie z urlopu w domu. Napijecie się tam również kawy po bojkowsku i zjecie pyszne ciasto. 

Bieszczadzka Szkoła Rzemiosła (Uherce Mineralne 137) - jeżeli jesteście fanami pięknej ceramiki to padniecie i nie wstaniecie. Na miejscu do kupienia są prawdziwe piękności! Dodatkowo jeżeli chcecie możecie sami pogmerać w glinie na zajęciach - więcej informacji znajdziecie tutaj http://ginacezawody.pl/ 

Kawiarnia u Mnicha (Rynek 20, Sanok) - o tym miejscu pisałam więcej TU! To naprawdę miejscówka z klimatem i... znakomitymi herbatami oraz kawami, które możecie zabrać ze sobą do domu. Polecam! Są cudowne. Kupicie tam również m.in ręcznie robione czekolady.

■ Stacja Kolejowa Balnica - jeżeli wybieracie się na Bieszczadzką Kolejkę Leśną to zabierzcie ze sobą gotówkę i w trakcie przerwy na stacji Balnica kupcie np. syrop z mniszka. Jeżeli macie czas w maju możecie też go zrobić sami - tutaj łapcie przepis! A mając już domowy syrop i nie potrzebując go kupować  pieniądze możecie wykorzystać na pesto z czosnku niedźwiedziego, które ja osobiście uwielbiam! 

Bieszczadzkie Smaki (Smolnik 9) - co powiesz na syrop z kwiatów podbiału, dziewanny, nostrzyka żółtego, pokrzywy lub aroniówkę, sok z czosnku niedźwiedziego, ziołową sól bieszczadzką z Kurdybankiem lub czosnkiem niedźwiedzim? Bo ja wchodzę w to jak w Połoniny :) To wszystko stworzyły Bieszczadzkie Smaki. I ja jestem zakochana. Dodatkowo w Warsztatowej Chyży zapisać możecie się na warsztaty pieczenia chleba na zakwasie lub robienia bułeczek i masła. 

Stacjonarnie do kupienia również m.in w:
Wola Michowa 7
Majdan 17 (Stacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej)
Dołżyca 17 (Hipisówka)

Do kupienia również internetowo -> https://www.bieszczadzkiesmaki.pl/sklep/

Rodzinne Gospodarstwo Ekologiczne "Figa" (Mszana 44/2) - twarożek kozi? A może bryndza, bundz lub mleko? To wszystko znajdziesz "w Fidze". 

Do kupienia również internetowo -> https://www.serymaziejuk.pl/

Kremowa feta z konfitowanymi pomidorkami

Kremowa feta z konfitowanymi pomidorkami

 

Kremowa feta z konfitowanymi pomidorkami to idealny pomysł na grillowy dodatek. Smakuje fantastycznie z grzankami z grilla, u boku grillowanych warzyw. To ciekawa wersja fety, która zasmakuje każdemu wielbicielowi tego sera!



WSKAZÓWKI:

Użyj prawdziwego sera feta, nie serka sałatkowo-kanapkowego (ser feta ma po prostu napis "feta").

W razie potrzeby możesz dodać więcej wody/soku z cytryny gdyby konsystencja była za gęsta.

Do kremowej fety warto podać grzanki oraz np. nadziewane papryczki. Będą idealnie pasowały.


Składniki na kremową fetę:

1 kostka prawdziwego sera feta

4 łyżki jogurtu naturalnego

1 ząbek czosnku

2 łyżki oliwy

4 łyżki wody

1 łyżeczka miodu

Sok z 1/2 cytryny

Sól, świeżo mielony pieprz


Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki blendujemy. 

2. Kremową fetę podajemy z konfitowanymi pomidorkami i prażonym sezamem (sezam prażymy na suchej patelni).

Przepis na konfitowane pomidorki znajdziesz TU!


Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego





Zupa krem z pieczonych pomidorów z grzankami serowymi

Zupa krem z pieczonych pomidorów z grzankami serowymi


Zupa krem z pieczonych pomidorów z grzankami serowymi i pesto bazyliowym 🍅 smakuje jak Włochy na talerzu! Jest GENIALNA, PYSZNA, CUDNA, BOSKA. Ja wiem, wychwalam, ale serio jest cudowna. Smakowała nawet M. który kompletnie za zupami nie przepada. MOOOOCNA polecajka! 🍅🍅🍅 



WSKAZÓWKI:
Im bardziej różnorodne, dojrzałe i słodkie pomidory wybierzesz tym lepsza będzie zupa.

Do zupy możesz dołożyć 1 czerwoną paprykę. Po upieczeniu warto ją obrać.

Przepis na pesto bazyliowe znajdziesz TU! Możesz użyć też gotowe ze sklepu, ale gwarantuję Ci, że to jest o niebo lepsze.

Składniki na 4-5 porcji:
500-600 g pomidorów (malinowych, bawolich, zwykłych)
500 g pomidorków koktajlowych
1 cebula
1 główka czosnku
3 łyżki oliwy
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka bazylii
2-3 szkl. wody lub bulionu warzywnego
Sól, pieprz, cukier/miód
100 ml kremu kokosowego, stałej części mleczka kokosowego lub śmietany do zup

Opcjonalnie: Kilka listków bazylii oraz gałązka rozmarynu

Do podania - bagietka, ser żółty/mozzarella, pesto bazyliowe

Przygotowanie:
1. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Do naczynia żaroodpornego przekładamy pomidorki koktajlowe, pokrojone na ćwiartki większe pomidory, obraną i pokrojoną w ćwiartki cebulę oraz główkę czosnku przekrojoną na pół (wraz ze "skórką"). 

2. Całość polewamy oliwą, posypujemy solą, oregano i bazylią. Opcjonalnie dodajemy listki świeżej bazylii i rozmaryn. Pieczemy ok. 30-35 min. 

3. Upieczone warzywa blendujemy z mleczkiem kokosowym/śmietaną oraz 2-3 szklankami wody, a najlepiej bulionu warzywnego. Doprawiamy do smaku solą, cukrem. 

4. Bagietkę kroimy na kromki. Smarujemy pesto bazyliowym, posypujemy serem i odrobiną oregano. Pieczemy ok. 10 min. w 200 stopniach.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego



Rożki z czereśniami / wiśniami

Rożki z czereśniami / wiśniami

 

Różki z czereśniami. Banalny przepis na pyszny, szybki deser z czereśniami. Do zrobienia rożków potrzebujecie zaledwie ok. 5 składników i 15 minut pieczenia! A jakie dobre są! Smakują coś a'la te ciastka z McDonalda. Zrobicie je zarówno z ciasta filo jak i z ciasta francuskiego choć polecam mocniej filo - jest superowe.



WSKAZÓWKI:
Zamiast czereśni możesz użyć wiśni. Świetna jest również wersja z prażonymi jabłkami i cynamonem.

Do wiśni możesz dodać odrobinę chilli.

Jeżeli masz ochotę na coś czekoladowego to wystarczy, że do każdego rożka nałożysz 1 kostkę dowolnej, ulubionej czekolady. 


Składniki na 1 blaszkę rożków:
1 opakowanie ciasta filo lub francuskiego
ok. 500 g czereśni
3 łyżki oleju + 5 łyżek wody
3-4 łyżki cukru
1 jajko do posmarowania
Opcjonalnie: 10 łyżek cukru pudru i sok z 1/2 cytryny (lukier)

Przygotowanie:
CIASTO FILO:
Wydrążamy pestki z czereśni. Wodę "mieszamy" z olejem w misce. ▪️CIASTO FILO: 1 arkusz ciasta filo kroimy na pół. Obydwa smarujemy mixem wody i oleju. Obydwie części składamy na pół wzdłuż dłuższego boku - na podłużny, cienki prostokąt. Na dół prostokąta nakładamy 3-4 czereśnie. Dolny róg przewijamy do góry tworząc trójkąt. Zawijamy tak trójkąty aż do samej góry prostokąta. Czynności powtarzamy z resztą arkuszy. Trójkąty przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Smarujemy je roztrzepanym jajkiem i posypujemy cukrem. Pieczemy ok. 15-20 min. w 200 stopniach. 

CIASTO FRANCUSKIE:
Z ciasta wycinamy trójkąty podobnej wielkości i kształtu. Na połowę nakładamy kilka czereśni. Przekładamy drugą połową trójkątów. Dociskamy boki trójkątów widelcem. Trójkąty przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Smarujemy je roztrzepanym jajkiem i posypujemy cukrem. Pieczemy ok. 15-20 min. w 200 stopniach.

LUKIER: cukier puder przesiewamy i łączymy z sokiem z cytryny.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego






Sałatka gyros

Sałatka gyros

 

Sałatka Gyros 🥗🍖 idealna na letni obiad gdy nie chce się nic jeść, a coś się powinno 🤪 Jest pyszna, mocno przyprawiona, bardzo sycąca i niesamowicie pyszna. Śmiało sprawdzi się na lunch, obiad oraz kolację.



WSKAZÓWKI:
Zamiast szynki wieprzowej możesz użyć karkówki lub łopatki, ewentualnie sprawdzi się również kurczak.

Użyj swojej ulubionej przyprawy do gyrosa - sprawdź jej skład!

Sałatkę możesz podać np. z pitą lub bagietką czosnkową (przepis na nią znajdziesz TU!)

Zamiast sałaty rzymskiej użyj mixu sałat lub roszponki.

Składniki na 4-5 porcji sałatki gyros:
1 kg szynki wieprzowej
2 mini sałaty rzymskie
4 łyżki oliwek
4 garści pomidorków koktajlowych
2 ogórki gruntowe
1 czerwona cebula
5 łyżek oliwy + trochę do polania sałatki
5 łyżek przyprawy do gyrosa
4 łyżki sosu sojowego
2 łyżki oregano
Sól, pieprz

Przygotowanie:
1. Mięso marynujemy w 2 łyżkach oliwy, 2 łyżkach przyprawy do gyrosa oraz 1 łyżce sosu sojowego. Marynujemy przez noc w lodówce. 

2. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Mięso przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 1h. Studzimy. 

3. Mięso kroimy w cienkie plasterki. Marynujemy je w 3 łyżkach sosu sojowego i reszcie przyprawy do gyrosa. Na patelni rozgrzewamy resztę oliwy. Smażymy plasterki mięsa przez ok. 10 min. na dużym ogniu.

4. Sałatę rwiemy, pomidorki kroimy na pół, ogórka w plastry, cebulę w piórka/krążki (można ją sparzyć wrzątkiem aby nie była bardzo ostra). 

5. Wszystkie warzywa i mięso umieszczamy w jednej misce. Polewamy odrobiną oliwy, dodajemy oregano.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego





Sałatka z bobem i serem feta

Sałatka z bobem i serem feta

 

Prosta sałatka z bobu i sera feta 💚 Szybkie pytanie - lubicie bób? Jak tak to lećta, kupujta i róbta! Bo to mega proste i mega pyszniusie! Zaledwie kilka składników i szaleństwo dla podniebienia gotowe 🤭



WSKAZÓWKI:
Bób możesz obrać ze skórki, ale nie musisz. Jak wolisz :)

Do sałatki możesz dodać kilka listków mięty, która dodatkowo ją orzeźwi.

Zamiast cytryny śmiało możesz użyć limonki. Sprawdzi się również pomarańcza.

Składniki na 2 spore porcje:

500 g bobu

ok. 100 g prawdziwego sera feta

3 łyżki oliwy

Sok i skórka z 1/2 cytryny

1 ząbek czosnku

1 szczypta soli

1 szczypta pieprzu

1 szczypta cukru

1 pęczek koperku


Przygotowanie:

1. W garnku gotujemy wodę. Solimy i wrzucamy bób do wrzącej wody. Gotujemy ok. 5 min. Następnie przelewamy zimną wodą i studzimy. 

2. Bób przekładamy do miski, a na nim układamy kostki sera feta. 

3. W misce mieszamy oliwę, sok i skórkę z cytryny, przeciśnięty ząbek czosnku, sól, pieprz i cukier.

4. Polewamy sałatkę sosem. Posypujemy posiekanym koperkiem.


Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego




Makaron Caprese

Makaron Caprese

 

Makaron Caprese. Idealny na upalną i słoneczną pogodę! Gotujecie tylko makaron i tyle (no ewentualnie jeszcze sos z pesto jeżeli zdecydujecie się na taką wersję bo podaję poniżej przepis na dwie różne opcje). Jest przepyszny i mega prosty! Wyjdzie każdemu :)



WSKAZÓWKI:
Do makaronu sprawdzi się praktycznie każdy rodzaj makaronu, ale najbardziej polecam makarony typu penne/kokardki/świderki.

Możesz użyć gotowego pesto ze sklepu lub zrobić je z TEGO PRZEPISU! 

Składniki na 3 porcje:
ok. 300 g dowolnego makaronu
1 opakowanie mozzarelli mini
3 garście pomidorków koktajlowych
4 łyżki oliwy
Świeża bazylia
Sól, pieprz

Przygotowanie:
1. Makaron gotujemy al dente.

2. Pomidorki kroimy na pół. Mieszamy w misce z kilkoma listkami porwanej, świeżej bazylii oraz odsączoną z zalewy mozzarellą (nie wylewajcie zalewy! Super sprawdzi się do sosów pomidorowych lub jak poniżej do zrobienia sosu z pesto)

3. Całość zalewamy oliwą, posypujemy solą i pieprzem. Makaron mieszamy z pomidorkami i mozzarellą.

Wersja z pesto:
3 łyżki pesto bazyliowego (np. z TEGO PRZEPISU!)
Zalewa z mozzarelli
Opcjonalnie: 1 łyżka mascarpone

Przygotowanie:
1. Całość gotujemy w rondelku do uzyskania kremowej, "sosowej" konsystencji.

2. Mieszamy z makaronem, pomidorkami i mozzarellą.

Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego





Czereśnie i wiśnie w syropie

Czereśnie i wiśnie w syropie

 

Czereśnie/wiśnie w syropie - prosty przepis, do zrobienia w prawie oka mgnieniu. Wychodzą pyszne i są gotowe do spożycia już po 4 dniach, chociaż w zimnym miejscu wytrzymają minimum kilka miesięcy. Świetnie nadają się do deserów i jako dekoracja ciast.



WSKAZÓWKI:

Aby łatwo wydrylować czereśnie użyj grubej, plastikowej słomki lub bambusowej do picia. Wystarczy ją wcisnąć w owoc i "przebić na wylot". Rurkę z łatwością wyczyścisz patyczkiem do szaszłyków.

Wybieraj słodkie, dojrzałe i jędrne owoce do przetworów.

Część cukru możesz zastąpić ksylitolem/erytrolem.

Jako dodatek do czereśni/wiśni w syropie świetnie sprawdzi się odrobina chilli w płatkach/proszku. Wrzuć ją do gotującego się syropu na minutę.

Czereśnie/wiśnie w syropie możesz wykorzystać m.in do:

- deserów w pucharkach

- dekoracji tortów i ciast

- gofrów, pancakes oraz klasycznych naleśników

- lodów


Składniki na 6 słoiczków czereśni/wiśni w syropie: 

1l wody

300 g cukru

ok. 700g -1kg  wiśni/czereśni


Przygotowanie:

1. Wodę gotujemy z cukrem przez 5 min. od momentu pierwszych bąbelków.

2. Słoiki wyparzamy i nakładamy do nich umyte i wydrylowane czereśnie/wiśnie (możemy ich nie drylować). Zalewamy je syropem i zakręcamy. 

3. W garnku gotujemy wodę, na dnie układamy ściereczki. Wkładamy do środka słoiki, odgradzamy je ściereczkami tak aby się nie dotykały. Gotujemy je tak przez ok. 15 min. Następnie wyciągamy słoiki, odwracamy do góry dnem, przykrywamy ręcznikiem/ściereczką. Wyciągamy dopiero gdy będą całkowicie przestudzone. 

Wiśnie/czereśnie gotowe są do spożycia już po 3-4 dniach, ale mogą leżeć w piwnicy/spiżarni kilka miesięcy (a nawet lat).


Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego





Agrest w syropie

Agrest w syropie

 

Przetwory z agrestu? Co powiesz na agrest w syropie? Najpopularniejsza wersja owoców w syropie to chyba wiśnie, brzoskwinie i ananas... A co powiecie na agrest?! Bo ja Wam mówię, że to odlot 🤭 To znakomity pomysł na agrest na zimę - fantastycznie pasuje do deserów, ciast, a nawet jako dodatek do obiadów. 


WSKAZÓWKI:
Przetwory z agrestu to wspaniały pomysł na zachowanie odrobiny lata w słoiku na zimę. Do gotowania syropu możesz dodać gwiazdkę anyżu, kilka goździków lub starty imbir - znakomicie podkreślą smak agrestu.

Agrest w syropie możesz wykorzystać m.in do:
- deserów w pucharkach
- dekoracji tortów i ciast
- gofrów, pancakes oraz klasycznych naleśników
- mięsa
- deski serów, wędlin i przekąsek
- sałatek
- lodów

Do wykonania tego przepisu sprawdzi się zarówno agrest zielony jak i czerwony.

Agrest należy dobrze umyć ze wszelkich paproszków. Dodatkowo można obciąć mu ogonki jeżeli ich nie lubicie.

Składniki na 4 słoiczki agrestu w syropie:

500 ml wody

150 g cukru

ok. 500 g agrestu


Przygotowanie:

1. Wodę gotujemy z cukrem przez 5 min. od momentu pierwszych bąbelków. 

2. Słoiki wyparzamy i nakładamy do nich umyty agrest (można obciąć mu ogonki). Zalewamy syropem i zakręcamy. 

3. W garnku gotujemy wodę, na dnie układamy ściereczki. Wkładamy do środka słoiki, odgradzamy je ściereczkami tak aby się nie dotykały. Gotujemy je tak przez ok. 15 min. Następnie wyciągamy słoiki, odwracamy do góry dnem, przykrywamy ręcznikiem/ściereczką. Wyciągamy dopiero gdy będą całkowicie przestudzone. 

Agrest gotowy jest do spożycia już po 3-4 dniach, ale może leżeć w piwnicy/spiżarni kilka miesięcy (a nawet lat).


Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego






Dżem morelowy z rozmarynem

Dżem morelowy z rozmarynem

Dżem z moreli podkręcony rozmarynem to jeden z najlepszych pomysłów na przetwory z moreli. Do zrobienia na cukrze lub ksylitolu/erytrolu. Idealny na kanapki/gofry/naleśniki ale również do podania z mięsem lub z deską serów i wędlin. Ma baaaardzo szlachetny smak, szczególnie delikatnie podkręcony rozmarynem.  To naprawdę prosty dżem morelowy do zrobienia w kilku krokach. 


WSKAZÓWKI:

Jeżeli masz bardzo słodkie morele - nie musisz używać wcale cukru lub użyć go mniej.

Zamiast soku z cytryny możesz wycisnąć sok z limonki lub połowy grejfruta.

Robiąc dżem na erytrolu/ksylitolu warto dodać 1 łyżkę pektyn do gotowania oraz zapasteryzować dżem na mokro.


Składniki na 3-4 małe słoiki dżemu z moreli z rozmarynem:

1,5kg moreli bez pestek

200-300 g cukru lub erytrolu/ksylitolu

Sok z 1 cytryny

1 długa gałązka rozmarynu


Przygotowanie:

1. Morele przekładamy do szerokiego garnka z grubym dnem. Zasypujemy je cukrem/ksylitolem/erytrolem i polewamy sokiem z cytryny. Odstawiamy na 10 min. 

2. Następnie do garnka przekładamy rozmaryn oraz pektyny w wersji z ksylitolem/erytrolem. Dżem gotujemy na małym ogniu przez ok. 30-40 min. do uzyskania pożądanej konsystencji. Rozmaryn można wyjąć, ja tego nie robiłam bo się rozgotował i zrobił miękki. 

3. Dżem przekładamy do wyparzonych słoików. Zakręcamy dobrze i odwracamy do góry dnem. Okrywamy ręcznikiem lub kocem. Wyciągamy dopiero po całkowitym przestudzeniu. 

4. W wersji z ksylitolem/erytrolem dżem pasteryzujemy na mokro. W dużym garnku gotujemy wodę, na dnie układamy ściereczki. Wkładamy do środka słoiki, odgradzamy je ściereczkami tak aby się nie dotykały. Gotujemy je tak przez ok. 15 min. Następnie wyciągamy słoiki i studzimy.


Aby być na bieżąco z moimi przepisami i podglądać co działam w kuchni zajrzyj koniecznie na mojego

Sprawdź również przepis na dżem porzeczkowy oraz ogórki małosolne!




Copyright © 2014 Czarna Wisienka , Blogger